Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

Narodowy Fundusz Zdrowia przeprowadza regularne kontrole w szpitalach, po których powstają obszerne raporty. Te powinny być publikowane w Biuletynach Informacji Publicznej oddziałów NFZ, niestety dzieje się tak bardzo rzadko.

A przecież jawność takich raportów jest w interesie nas wszystkich. Szpitale bardziej liczyłyby się z opinią publiczną, a pacjenci mogliby wybrać szpital, opierając się na wiarygodnych danych. Skoro NFZ sam z siebie nie udostępnia tych protokołów, postanowiliśmy o nie zapytać i wysłaliśmy wnioski do wszystkich jego oddziałów. Nie spodziewaliśmy się, że wszystkie od razu udostępnią nam tę dokumentację, ale też nie przeczuwaliśmy, że jeden po drugim odmówią.  Tymczasem co odpowiedź, to odmowa, bo żądamy informacji przetworzonej, czyli zgodnie z ustawą takiej, która nie istnieje na dzień wnioskowania i instytucja musi ją wytworzyć, dokonując pewnych zestawień, itd. Mocno nas zdziwiła ta odpowiedź, ponieważ trudno uwierzyć, że pracownicy NFZ-u tworzą protokoły pokontrolne dopiero na nasz wniosek. Gdybyśmy pytali o informację przetworzoną, musielibyśmy uzasadnić naszą prośbę ważnym interesem społecznym.

Po pomoc do sądu

Skoro wojewódzkie oddziały NFZ nie publikują swoich raportów w BIP-ie, choć mają taki obowiązek i  nie chcą ich udostępnić na wniosek, choć ustawa ich do tego zobowiązuje, poprosiliśmy sądy, żeby pomogły nam wyegzekwować prawo.

Sądy podzieliły się w tej sprawie. Część uznała, że rzeczywiście żądamy informacji przetworzonej, ponieważ urzędnicy zmęczą się anonimizując i skanując raporty. Inne stały twardo na stanowisku, że skoro dokumenty w chwili wnioskowania istnieją, to nie można mówić o informacji przetworzonej.

Tak też orzekł białostocki sąd administracyjny, który podkreślił, że:

(…) sięgnięcie do zbiorów dokumentacji zawierających informacje proste i wyselekcjonowanie spośród nich – choć niewątpliwie przy wskazanej ilości dokumentacji i zakresu czasowego może być czasochłonne i pracochłonne – nie skutkuje przekształceniem informacji prostej w informację przetworzoną.

Zdajemy sobie sprawę, że udostępnianie dokumentacji pokontrolnej zarówno w BIP-ie, jak i na wniosek, jest czasochłonne, jednak zawarte w niej informacje są na tyle ważne dla nas wszystkich, bo przecież wszyscy korzystamy z opieki medycznej, że ich udostępnienie nie powinno podlegać dyskusji. Finansując szpitale mamy prawo wiedzieć, jak funkcjonują i czy możemy bez obaw powierzyć im swoje zdrowie i życie.

Nie udostępnimy i już!

Te argumenty nie przekonały dyrektora białostockiego oddziału NFZ-u, który, mimo ciążącego na nim wyroku sądu administracyjnego, nie chciał udostępnić protokołów. Sprawa ponownie trafiła do WSA w Białymstoku i choć wydawała się oczywista, bo wyrok był przecież wiążący, to sąd postanowił zawiesić postępowanie. Dlaczego? Ponieważ w Trybunale Konstytucyjnym od 3 lat czeka na rozpatrzenie sprawa dotycząca informacji przetworzonej. Wprawdzie TK ma zajmować się (choć nie wiadomo, kiedy) zupełnie innymi zagadnieniami związanymi z informacją przetworzoną, sądowi w Białymstoku zdawało się to nie przeszkadzać, zawiesił i już.

Pozostało nam złożenie zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który je uwzględnił i WSA w Białymstoku już musiał zająć się tą sprawą. Dopiero wtedy doczekaliśmy się orzeczenia, w którym sąd przypomina, że dyrektora podlaskiego NFZ-etu obowiązuje wyrok sądu i musi udostępnić nam dokumentację pokontrolną.

Dyrektor bynajmniej nie złożył broni, nie ma wprawdzie czasu na skanowanie dokumentów, ale na batalię sądową już tak, chociaż ta też rodzi koszty, których tak bardzo chciał uniknąć. Zamiast dokumentacji pokontrolnej doczekaliśmy się skargi kasacyjnej, jednym słowem urzędnicy NFZ-u nie zgadzają się z wyrokiem sądu i będą walczyć dalej.

Teraz czekamy na wyrok NSA i rozstrzygniecie sporu. Wnioski są nader smutne – udostępnienie dokumentacji pokontrolnej zajęłoby mniej czasu (wniosek złożyliśmy 2 marca 2015 roku) i zaangażowałoby zdecydowanie mniej środków, niż ta cała dwuletnia batalia.

Więcej o sprawie pisze Bartosz Wilk w artykule Jak Podlaski Oddział NFZ odmawia przekazania dokumentacji pokontrolnej.

Jedna osoba skomentowała “Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

  1. Bez zmuszenia ustawodawców m.in. do stworzenia definicji ‚informacja przetworzona” Polska pozostanie państwem głęboko teoretycznym.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *